BAD TASTE MAGAZINE '03
KORNIK


Jest już niemal pewne, że nowy album Puissance będzie moc- no nawiązywał do wydarzeń z 11 września 2001 roku. Dwój- ka Szwedów budząca dotąd różnorakie kontrowersje z powo- du swoich poglądów nie zamierza przepuścić takiej okazji i z pewnością odda hołd zamachowcom. O nowej płycie i róż- nych aspektach związanych z tamtymi wydarzeniami, rozma- wiałem z Fredrikiem Söderlundem i Henry Möllerem.

Ostatnio nie było słychać o Was zbyt wiele. Właści- wie to już straciłem nadzieję, że w ogóle kiedykol- wiek coś jeszcze nagracie, a tu nagle, niczym grom z jasnego nieba pojawiła się informacja o wydaniu dla Svartvintras splitu z Sorhin i pracach nad kolej- nym, dużym albumem...

Rzeczywiście, skończyliśmy już nagrywać nasz nowy album i planujemy go wydać pod koniec lutego 2003 roku. Zawiera on tą samą cudowną kombinację neoklasyki i złamanych rytmów, co ubiegłoroczny "Total Cleansing". Muzycznie jest to jak zwykle wielki skok naprzód i jesteśmy szczęśliwi, że mo- żemy się nim podzielić ze światem (jeśli jego cena będzie odpowiednia).

Zacznijmy od tego nieszczęsnego splitu. Dlaczego akurat Sorhin? Przecież to zupełnie inna muzyka...

Cóż, jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i chcieliśmy zrobić ten split. Czuliśmy, że byłoby miło zrobić coś, co przykułoby uwa- gę różnych ludzi... Niektórzy naprawdę będą nienawidzić jed- nej ze stron, ale o to właśnie chodziło. Tak przy okazji, split i tak już jest wyprzedany.

Jeżeli "By the Sword of Christ" jest zapowiedzią no- wego albumu, to muszę przyznać, że trochę się za- wiodłem. Utwór jest bardzo ładny, ale większość fa- nów Puissance nie oczekuje po Was totalnie neo-klasycznego stylu...

Spokojnie, utwór "By the Sword of Chist" nie jest całkowicie reprezentatywny dla albumu, zresztą czy kiedykolwiek wy- puściliśmy album z brzmieniem, które pasuje tylko do jednego stylu?

W takim razie opowiedz nam coś więcej o tym arcy- dziele.

No cóż... Powiedzmy, że nie będziemy po jego wydaniu odwiedzać Stanów Zjednoczonych przez dłuższy czas - nie jest to coś, co mógłbyś nazwać politycznie poprawnym, kiedy chodzi o terrorystów. Muzyka w pewnej części przypomina album "Total Cleansing", ale jak zwykle poszliśmy ostro do przodu, jesteśmy lepsi niż kiedykolwiek. Podejrzewam, ze mógłbyś określić poszczególne kawałki jako trochę delika- tniejsze lub łatwiejsze w odbiorze niż nasz wcześniejszy ma- teriał, ale można to przypisać także wspaniałej produkcji no- wego albumu.

Do tej pory nie mieliście raczej szczęścia do wydaw- ców. Krótki pobyt w Cold Meat Industry, niezbyt udana współpraca z Fluttering Dragon. Czy tandem Blooddawn/Regain satysfakcjonuje Was już całko- wicie?

Nie komentujemy więcej zachowań wytwórni, w czasach, kie- dy to robiliśmy, mieliśmy słowa wpychane do gardła. Regain nie zawiodło nas jak do tej pory i miejmy nadzieję, że będą kontynuować wykonywanie dobrej roboty.

Zmieńmy nieco temat. Ostatnio przez świat przelała się fala terroru, media trąbią, że to początek nowej ery, zwiastun nadchodzącej apokalipsy. Co na ten temat ma do powiedzenia dwójka Szwedów, dla których zamachy terrorystyczne miały być kluczem do uczynienia tego świata lepszym?

Oto pytanie warte uwagi! Cóż, media jak zwykle powinny przestać kłamać i wysadzić się w powietrze, czy coś. Nie nad- chodzi żadna nowa era, nie było takiej od czasu imperium rzymskiego a jeśli ktoś rozwalając dom lub dwa miałby zains- pirować zmianę na świecie, to naprawdę byłoby to dużym osiągnięciem. Jedyną dobrą rzeczą, która wynikła z ataków terrorystycznych jest to, że plan ekonomiczny stał się bar- dziej oczywisty w ostatnim roku, a psychopaci, którzy rządzą zachodem stali się rozlaźli w delirycznym wykorzystywaniu ataków terrorystycznych tak, że nawet teraz starsze poko- lenia zaczynają odczuwać, że jest coś naprawdę nie w po- rządku z naszą tak zwaną wolnością. Nie jestem pewien, czy jest coś więcej, co można by zrobić z tymi wszystkimi, nowymi antyterrorystycznymi prawami i regułami, które wszędzie powstają, jeśli już, są one dobre żeby się z nich pośmiać... Na pewno to ograniczenie naszych praw nie po- wstrzyma terrorystów, choć tak naprawdę to nie o to chodzi, jeśli USA chcą powstrzymać terror, powinni po prostu poroz- mawiać z wrogami i oddać parę rzeczy, które ukradli ze środkowego wschodu (miliony baryłek ropy na przykład, albo, dlaczego nie system dziesiętny?) Anty-terror nie jest oczywiście grą, nowe prawa i zasady istnieją po to, żeby zachęcić do robienia zakupów i żeby selektywnie ograniczyć podróże, itd. Kiedy ludzie są przerażeni, kupują więcej i mówią mniej, perfekcyjna klientela dla nieskończonych zasobów bezużytecznych gadżetów, idiotycznych wynalaz- ków i pornografii, pornografii, pornografii, bo, po co śnić o posiadaniu republiki bananowej, skoro można przeistoczyć USA i Europę w jeden wielki banan? W każdym razie... Myślę, że trochę się zagalopowałem, w skrócie mogę jedynie powiedzieć, że jesteśmy szczęśliwi, że te ataki się zdarzyły i powiedzieć "cześć" III Wojnie Światowej. Może nie jest to zbyt dokładna etykietka, właściwie powinna to być II Wojna Światowa, ponieważ tak naprawdę rozpoczęła się, gdy Anglia i Francja opuściły kolonie na środkowym wschodzie w latach dwudziestych, technicznie to przeistoczyłoby wojnę między 1939-45 w III Wojnę Światową, warto o tym pomyśleć, zwłaszcza, jeśli pracujesz dla jednego z tych publikujących imperiów, wyobraź sobie, o ile więcej pieniędzy zarobiłoby się na zamianie wszystkich obecnie drukowanych książek historycznych w szkołach, bibliotekach czy czymś tam... Pieniądze, pieniądze, pieniądze - nie zdziw się, jeśli to się zdarzy.

Przy okazji wydania "Let Us Lead" byliście zewsząd atakowani z powodu swoich poglądów. Dzisiaj, kiedy globalny terroryzm jest już faktem, nagonka powin- na się nasilić...

Cóż, myślę, że w tym momencie intelektualiści, którzy zwykle nas krytykują za nasze liryki są zbyt zajęci wzajemnym wysy- saniem się i czytaniem poezji XVIII-wiecznych armagedonis- tów (autorów, którzy prawdopodobnie są do nas podobni, ale ci goście, którzy nas nienawidzą, nigdy tego nie przyzna- ją). Kto wie, może znowu będzie gorąco, kiedy wypuścimy nasz nowy album, chociaż w to wątpię. Na "Mother of Dis- ease" przedstawiliśmy alternatywną historię jak 20-25 ludzi planując akty terroru, może zmienić świat. Nie jest naszą wi- ną, że Al Qaida wyszła i to zrobiła. Nie rozumiem też, dlacze- go ludzie mieliby się więcej nami przejmować...

Co myślicie o polityce Busha? Pojawiają się głosy, że jego chęć oczyszczenia świata ze zła ma już cha- rakter obsesyjny, że to tylko przykrywka dla glo- balnej dominacji, którą Stany Zjednoczone chcą uzyskać.

Stany Zjednoczone już dominują nad światem, głównie pa- trzą, jakby tu zdobyć parę rzeczy, których jeszcze w pełni nie kontrolują. Właściwie niewiele z tego, co robią jest nowe, terroryzowali państwa na całym świecie, przez co najmniej 200 lat, czemu teraz miałoby być inaczej? Jest w tym tylko większe zainteresowanie środkowym wschodem, ponieważ w tej chwili oczywiście muszą się bronić. Nie ma wątpliwości, ze pan Bush jest zepsutym dzieciakiem z college'u, który nie- spodziewanie okazał się władcą świata. Bardzo nie- szczęśliwie, ale tak już jest, mamy świat z kreskówki, nic nie można z tym zrobić, po prostu usiądź i ciesz się przejażdżką. Panu Bushowi (lub "małemu Bushowi", jak nazywają go Ira- kijczycy) zależy jedynie na ropie i kontroli nad tym regionem. On chce głównie ustabilizować trochę ekonomię, ale tonący rynek zaopatrzeniowy nie był tak naprawdę efektem jedynie ataków terrorystycznych. Ludzie często zapominają, że rynek tonął długo przed 11 września. Właściwie jest to prawdo- podobnie jedynie rezultatem wygórowanego rynku spekulacji i jego rozwoju przez ostatnie 30 lat, dzisiaj jest bardzo nie- wiele prawdziwej ekonomii i będzie ona czasem upadać, oczy- wiście, w końcu ekonomia jest kapitałem, albo przynajmniej powinna być, ponieważ to nie był przypadek, ze podczas ostatnich 20 lat mieliśmy bardzo płynny rynek w tym okresie, przerwy ok. 5-cioletnie ze wzlotami i upadkami. Ja osobiście wierzę, że zmierzamy ku poprawie ekonomii spekulacyjnej, wzloty i upadki będą się pojawiać częściej, w związku z tym będziemy musieli przewidywać bardziej krótkoterminowo, co w efekcie zniszczy "prawdziwą" ekonomię i zrujnuje wiele interesów. Z tego będą korzystać jedynie wielkie korporacje i to sprawi, ze będą one jeszcze potężniejsze. W każdym razie nie ma potrzeby robić wykładu, jak diabeł wykonuje swoją brudna robotę, są książki o tych rzeczach, które wolałbyś przeczytać niż być nimi obrzuconym w swoim ulubionym magazynie muzycznym... Naprzód czytelnicy i nie zapomnijcie chwalić szatana i tak dalej, chociaż parę wycieczek do biblio- teki nie powinno boleć...

Może faktycznie zamknijmy ten temat, bo zrobiło się niepokojąco poważnie. Powiedzcie mi, zatem panowie, czym jeszcze planuje nas zaskoczyć Puissance w nowym roku?

Naszym nowym albumem oczywiście, bo jest to naprawdę cudowny krążek, kupcie go! Potem planujemy zrobić parę reprintów wcześniejszych płyt, które są już wyprzedane przez Fluttering Dragon i Cold Meat Industry. Pracujemy również nad albumami z naszymi innymi projektami: Fredrik z Tripware i Henry z Arditi.